Singapur i Malezja 2026 – plan podróży, koszty, noclegi i transport

You are currently viewing Singapur i Malezja 2026 – plan podróży, koszty, noclegi i transport
5
(7)

Singapur – >Penang -> Kuala Lumpur

Wstęp

Ten wpis to techniczna część naszej podróży do Singapuru i Malezji w 2026 roku. Zebraliśmy tutaj wszystkie praktyczne informacje, które mogą przydać się przy planowaniu podobnego wyjazdu.

Znajdziesz tu nasz plan podróży, koszty lotów i noclegów, informacje o transporcie, płatnościach, wymaganych dokumentach oraz kilka innych technicznych kwestii, które warto wiedzieć przed wylotem. Krótko mówiąc – sama praktyka i konkrety.


Singapur i Malezja – co przygotuj przed wyjazdem

  • Ważny paszport – co najmniej 6 miesięcy, licząc od dnia wyjazdu z miejsca docelowego
  • Wypełnij Arrival Card do Singapuru (3 dni przed wylotem)
    https://eservices.ica.gov.sg/sgarrivalcard/
  • Wypełnij Arrival Card do Malezji (MDAC)
    https://imigresen-online.imi.gov.my/mdac/main
  • Sprawdź aktualne warunki wjazdu i ostrzeżenia na stronie MSZ
    https://www.gov.pl/web/dyplomacja/informacje-dla-podrozujacych
  • Wypełnij Odyseusza (system zgłoszeń podróży zagranicznych)
    https://odyseusz.msz.gov.pl/
  • Opcjonalnie: umów konsultację z lekarzem medycyny podróży
  • 2–3 tygodnie przed wyjazdem- zacznij przyjmować probiotyki
  • Zarezerwuj co najmniej jeden pierwszy nocleg, a najlepiej wszystkie
  • Zarezerwuj loty i transport wewnętrzny
  • Kup kartę eSIM (np. Airalo)
    https://www.airalo.com/ (Kod rabatowy: ARKADI5712 – 3 € zniżki na pierwsze zamówienie)
  • Ściągnij mapy offline w Google Maps
  • Zainstaluj apkę Grab i załóż tam konto, podepnij kartę płatniczą
    https://www.grab.com/
  • Ogarnij kartę płatniczą wielowalutową, np. Revolut
    https://www.revolut.com/
  • Dobrze mieć przynajmniej dwie karty płatnicze
  • Ubezpieczenie turystyczne (koszty leczenia min. 200–300 tys. EUR), najlepiej z OC
  • Zrób zdjęcie paszportów i dokumentów i zapisz w chmurze (Google Drive / iCloud), ksero daj drugiej osobie
  • Sprawdź limit płatności kartą za granicą i ewentualnie zwiększ go w aplikacji banku
  • Odblokuj płatności zagraniczne w banku (czasem są domyślnie wyłączone)
  • Weź mały adapter do gniazdek (Singapur i Malezja – typ G, jak w Wielkiej Brytanii)
  • Zabierz lekką pelerynę przeciwdeszczową (w Action są za kilka zł, na miejscu sprzedają po około 50 zł)
  • Zainstaluj aplikację linii lotniczej, którą lecisz (łatwiejsza odprawa i boarding pass)
  • Sprawdź limity bagażu w lotach wewnętrznych (AirAsia potrafi być restrykcyjna)
  • Weź mały powerbank
  • Zabierz trochę gotówki, najlepiej dolary amerykańskie
  • Dla każdego członka wyjazdu przygotuj tak zwaną kartę ICE – zapisz w niej wszystkie najważniejsze informacje kontaktowe oraz ważne informacje o lekach i chorobach i włóż każdemu do kieszeni.

Plan podróży Singapur – Penang – Kuala Lumpur

W naszych planach podróżniczych Singapur zawsze był wysoko na liście. Szukując lotów na ferie zimowe, trafiliśmy na promocję w Finnair, w której udało nam się kupić bilety dla całej naszej czwórki za 8600 zł (opis lotu znajdziesz tu:
https://arekszcz.pl/finnair-warszawa-helsinki-singapur-recenzja-lotu/).

Nie zastanawialiśmy się długo i kupiliśmy bilety z dużym wyprzedzeniem.

Teraz przyszedł czas na plan. Szybka weryfikacja cen noclegów w Singapurze sprowadziła nas na ziemię – tak, jest tam drogo. Postanowiliśmy, że spędzimy tam trzy noce, a potem przeniesiemy się do Malezji.

Po obejrzeniu dziesiątek vlogów i przeczytaniu kilkunastu blogów zdecydowaliśmy, że wybierzemy Penang i Kuala Lumpur. Serdecznie polecamy bardzo wartościowe materiały kanału TaniePodróżowanie
https://www.youtube.com/@taniepodrozovanie

Treści są naprawdę wyczerpujące i zawierają bardzo dużo wiedzy. Dodam, że autorów kanału udało nam się spotkać dwukrotnie w Singapurze oraz Kuala Lumpur. Jeśli przypadkiem to czytają, to serdecznie pozdrawiamy.


Hotel w Singapurze

Zarezerwowaliśmy swój pierwszy hotel przez Booking.

Był to ibis Singapore on Bencoolen. Wybór mieliśmy dość ograniczony ze względu na poszukiwania pokoju rodzinnego, który pomieści naszą czteroosobową rodzinkę.

Sam hotel bardzo przyjemny, ale niestety w cenie nie było basenu ani śniadań, a mimo to koszt trzech nocy wyniósł 2723 zł. Hotel był po odświeżeniu, co było widać.

Pokój rodzinny to niestety zwykły pokój z dostawką. O ile miejsca do spania było bardzo dużo, bo łóżka były wielkie, to pokój był na tyle mały, że nie dało się tam przejść obok siebie ani rozstawić walizek, aby cokolwiek z nich wyjąć.

Pod względem lokalizacji był naprawdę świetny – podróż z lotniska zajęła nam około 25 minut metrem, a potem pieszo około 7 minut. W pobliżu hotelu są dwie stacje metra, a do Little India i dzielnicy arabskiej było kilka minut pieszo.

Uwaga: hotel pobiera depozyt w wysokości 100 SGD (kartą lub gotówką).


Formalności wjazdowe do Singapuru

Przed przylotem sprawdź aktualne warunki wjazdu na stronie MSZ. W czasie naszej podróży wizy dla Polaków były zniesione, wymagane było jedynie wypełnienie Arrival Card 3 dni przed przylotem.

Zalecam również zgłosić swój wyjazd w systemie Odyseusz.

Po przylocie wszystko odbyło się błyskawicznie. Kontrola paszportowa jest w pełni automatyczna – przykładasz paszport, pobierane są odciski palców oraz wykonywane jest zdjęcie i można już wyjść na miasto.


Płatności w Singapurze

Zabrałem ze sobą dolary, ale ani w Malezji, ani w Singapurze nam się nie przydały. Na lotnisku wybraliśmy 100 SGD (około 300 zł) z bankomatu HSBC. Kartą Revolut nie pobrało żadnej prowizji.

Pod koniec wyjazdu gotówkę wydawałem już na siłę – w zasadzie w każdym miejscu można było płacić kartą, nawet w najmniejszej budce z lodami.


Transport w Singapurze

Po mieście w 100% korzystaliśmy z metra. Jest bardzo wygodne, tanie, a do tego wejście pod ziemię pozwalało na choć odrobinę ochłodzenia.

Płatność w metrze jest bardzo prosta – przykładasz swoją kartę płatniczą przy wejściu i wyjściu. Następnego dnia system rozlicza przejazdy i pobiera opłatę z konta.

Alternatywą jest Grab (azjatycki odpowiednik Ubera). W Singapurze nam się nie przydał, ale warto mieć aplikację i podpiętą kartę.

Cała relacja z naszego wyjazdu dostępna jest lub niedługo będzie w osobnym artykule.


Lot z Singapuru na Penang

Po dwóch dniach przyszedł czas na transfer do Malezji. Jako, że w pierwszej kolejności wybieraliśmy się na Penang, najlepszym sposobem był samolot.

Lotów jest mnóstwo – w zasadzie co kilka godzin wylatuje jakiś samolot na Penang. Wybraliśmy linię AirAsia, za którą zapłaciliśmy 708 zł w jedną stronę za cztery osoby (tylko bagaż podręczny).

Uwaga: w AirAsia bagaż podręczny może ważyć maksymalnie 7 kg łącznie (plecak + walizka). W Kuala Lumpur wszystkie walizki były ważone, plecaki sprawdzano raczej „na oko”. Natomiast w Singapurze przed wejściem na pokład pracownica chodziła z przenośną wagą i wyrywkowo sprawdzała bagaże.

Na terminal numer 4, z którego mieliśmy wylot, trzeba dostać się lotniskowym bezpłatnym autobusem. Autobus jeździ co 10–15 minut.

Odprawa jest bardzo prosta – AirAsia ma automaty, gdzie wpisuje się numer rezerwacji i można wydrukować boarding pass. Na terminalu zjedliśmy dobre śniadanie i po chwili byliśmy już w drodze.

Lot trwał około 1,5 godziny. Siedzenia były niestety bardzo niewygodne – miałem wrażenie, że siedzę na samym stelażu fotela. Na plus – AirAsia nie rozdziela rodzin i bez dodatkowej opłaty siedzieliśmy wszyscy razem.


Przylot na Penang

Po wylądowaniu na Penang od razu zmieniła się atmosfera – z bogatego, nowoczesnego miasta trafiliśmy w miejsce, gdzie naprawdę widać, że jesteśmy w Azji. Zupełnie inne standardy obsługi i czystości.

Przy kontroli paszportowej czekała nas ogromna kolejka. Staliśmy w niej prawie 2 godziny.

Po przejściu kontroli udaliśmy się według znaków do miejsca oznaczonego jako Taxi. Była tam bardzo ładna poczekalnia Graba – kanapy, woda, pracownik pomagający w obsłudze aplikacji oraz tablica z numerami zamówień.

Z niewielką pomocą zamówiliśmy naszego pierwszego Graba. Pracownik polecił zamówić większy samochód (droższy o kilka złotych) i był to bardzo dobry pomysł – większość osób zamawiała zwykłe auta, więc kierowca dużego samochodu podszedł od razu po nas i zabrał nas do auta.

Podróż do hotelu trwała około godziny – na trasie były spore korki.


Hotel na Penang

Citadines Connect Bertam Georgetown

Muszę przyznać, że był to jeden z przyjemniejszych hoteli, w jakich byliśmy. Hotel był nowy, pokoje bardzo duże i świetnie wyposażone, a obsługa bardzo uprzejma.

Śniadania były bardzo dobre. Był bufet, ale można było również zamawiać kilka dań z karty.

Na dachu budynku znajdował się niewielki basen z przeszkloną ścianą, co było ciekawą atrakcją. Obok była nowoczesna siłownia.

Najważniejsze – ekspres do kawy dostępny całą dobę. Tak powinno być w każdym hotelu.

Hotel należy do sieci Ascott. W hotelu tej marki spaliśmy również w Bangkoku i także byliśmy bardzo zadowoleni, więc jest to marka godna polecenia.

Za 3 noce zapłaciliśmy 1814 zł.


Płatności w Malezji

W Malezji również wypłaciliśmy gotówkę. Bez prowizji udało się ją pobrać z banku Maybank (żółte bankomaty z logo lwa).

Tutaj gotówka przydaje się bardziej niż w Singapurze. W wielu miejscach – szczególnie na street foodzie – trzeba płacić gotówką.

Malezja w porównaniu z Singapurem jest bardzo tania. Dotyczy to praktycznie wszystkiego: jedzenia, transportu, pamiątek czy ubrań. Na obiad dla czterech osób potrafiliśmy wydać mniej niż 50 zł.


Podróż Penang – Kuala Lumpur

Możliwości dostania się z Penang do Kuala Lumpur są co najmniej trzy: samolot, autobus oraz pociąg.

My wybraliśmy pociąg. Bilety kupiliśmy przez portal
https://www.easibook.com/

Za komplet zapłaciliśmy 380 zł. Rezerwacja obejmuje miejscówki.

Pociąg jest bardzo komfortowy i klimatyzowany (momentami aż za bardzo – całą drogę siedzieliśmy w dresach).

Aby dostać się na dworzec, trzeba przepłynąć promem, który odpływa co 30 minut z George Town. Prom kosztuje 2 RM (około 1,8 zł).

Bilet można kupić w kasie albo zapłacić kartą przy bramce.


Przyjazd do Kuala Lumpur

Po około 3,5 godzinach dotarliśmy do Kuala Lumpur. Wysiedliśmy na stacji Kuala Lumpur – i tu ważna uwaga: nie jest to główna stacja miasta. Główna stacja to KL Sentral.

Ze stacji do hotelu pojechaliśmy Grabem.


Transport w Kuala Lumpur

W Kuala Lumpur praktycznie codziennie korzystaliśmy z Graba. Dla czterech osób było to najrozsądniejsze rozwiązanie – tanie, szybkie i dowożące dokładnie pod wskazany adres.

Zdarzało się stać w korkach, ale przy ogromnym upale traktowaliśmy to jako chwilę odpoczynku w klimatyzowanym aucie.

Koszty są naprawdę niewielkie – często około 15 zł za kurs.

Zazwyczaj wybieraliśmy opcję GrabPlus – są to lepsze i nowsze samochody. Różnica w cenie to zwykle 3–4 zł, a komfort wyraźnie wyższy.

Resztę tras pokonywaliśmy pieszo. Z komunikacji miejskiej nie korzystaliśmy.


Hotel w Kuala Lumpur

Tu niestety nie trafiliśmy najlepiej.

Czytaliśmy, że popularne w Kuala Lumpur apartamentowce mogą być ryzykowne – różne standardy czystości, czasem robactwo. Dlatego wybraliśmy znaną sieć hotelową.

Zapłaciliśmy 1683 zł za 4 noce.

Hotel: Hilton Garden Inn Kuala Lumpur South.

Niestety był to najgorszy Hilton, w jakim spaliśmy. Dostaliśmy pokój łączony 2+2. Hotel jest stary i zmęczony – widać to na każdym kroku.

Śniadania były bardzo słabe. W praktyce nic oprócz soku pomarańczowego nam tam nie smakowało. Nawet kawa była słaba.

Na dachu był basen, ale również nie zachęcał do kąpieli – popękane kafelki, mętna i słona woda. Nawet zamówione piwo dostałem ciepłe.

Jedyną rzeczą, którą mogę pochwalić, jest obsługa – bardzo uprzejma i profesjonalna.

W każdym razie nie polecam tego miejsca.


Powrót do Polski

Pierwszym etapem powrotu było ponowne dostanie się do Singapuru. Opcji jest kilka – wiele osób wybiera autobus, ale my tego samego dnia mieliśmy lot do Polski, więc chcieliśmy dostać się bezpośrednio na lotnisko.

Kupiliśmy lot AirAsia za 845 zł i zostawiliśmy sobie pół dnia zapasu na wypadek problemów.

Z hotelu na lotnisko pojechaliśmy Grabem. Podróż trwała około godziny i kosztowała około 80 zł. Na koniec aplikacja dolicza jeszcze opłaty za autostrady (kilka złotych).

Na tej trasie bywają duże korki, więc warto to uwzględnić w planie.


Transfer na lotnisku w Singapurze

Lot do Singapuru odbył się punktualnie i bez problemów.

Na miejscu czekała nas zmiana terminala i wyjście na miasto. W Arrival Card (wypełnialiśmy ponownie!) trzeba zaznaczyć, że jest to transfer.

Jeśli wszystko jest poprawnie wypełnione, przechodzi się przez automatyczne bramki – skanowana jest tylko twarz, nawet nie trzeba wyciągać paszportu.

Zostało nam kilka godzin na jednym z najlepszych lotnisk świata. Jest tam mnóstwo atrakcji, miejsc do odpoczynku oraz świetnych punktów do robienia zdjęć.


Powrót do Polski – lot Finnair

Powrót przebiegł bez problemów i bardzo punktualnie. Całość lotu opisałem w osobnym artykule:
https://arekszcz.pl/finnair-warszawa-helsinki-singapur-recenzja-lotu/


Koszty podróży Singapur – Malezja (4 osoby)

Podsumowując koszty organizacyjne naszej 10-dniowej podróży do Singapuru i Malezji (Singapur → Penang → Kuala Lumpur), całość dla czteroosobowej rodziny wyniosła około 17 603 zł, czyli około 4400 zł na osobę.

W tej kwocie znalazły się:

  • loty międzykontynentalne
  • wszystkie noclegi
  • transport między miastami
  • lokalny transport po mieście
  • parking na lotnisku w Polsce
KategoriaKoszt
Loty Polska – Singapur – Polska (4 osoby)8600 zł
Hotel Singapur (3 noce)2723 zł
Hotel Penang (3 noce)1814 zł
Hotel Kuala Lumpur (4 noce)1683 zł
Lot Singapur → Penang708 zł
Pociąg Penang → Kuala Lumpur380 zł
Lot Kuala Lumpur → Singapur845 zł
Transport lokalny (Grab, metro itp.)600 zł
Parking na lotnisku250 zł
Łączny koszt wyjazdu17 603 zł

Koszt na osobę (4 osoby): ok. 4400 zł

W kalkulacji nie uwzględniono jedzenia, atrakcji turystycznych ani pamiątek.


☕ Jeśli ten artykuł pomógł Ci zaplanować podróż albo znaleźć ciekawe miejsce, możesz postawić mi kawę.

Twoje wsparcie to dla mnie duża motywacja do tworzenia kolejnych artykułów i przewodników. Dzięki! 🙌

Czy post był pomocny?

Kliknij na gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 7

Na razie brak głosów! Oceń ten post jako pierwszy.

Dodaj komentarz

Ten post ma 4 komentarzy

  1. Magda

    Bardzo przydatny opis, sama zaczelam sprawdzac podroz do tej destynacji, dziekuje

  2. TU

    Widać, że masz swój styl.Nieczęsto zdarza mi się wrócić do początku tekstu po przeczytaniu całości – tu wróciłem. Nieprzegadane, a konkretne – tego szukam. Lubię, gdy autor pisze tak, jakby mówił do jednej konkretnej osoby.

  3. ilovewro

    Piszesz mądrze i z wyczuciem.Mało który tekst sprawia, że zatrzymuję się na stronie na dłużej – ten się udał. Forma i treść – jedno wspiera drugie. Zapisuję stronę – za jakiś czas będę chciał tu wrócić, żeby poczytać nowe mam nadzieje równie dobre teksty.