Czy da się komfortowo dolecieć do Azji, nie wydając fortuny? Sprawdziliśmy to na trasie Warszawa – Helsinki – Singapur liniami Finnair. W tym artykule dzielę się naszymi doświadczeniami z całej podróży – od zakupu biletów, przez przesiadkę, aż po kilkunastogodzinny lot Airbusem A350.
Zakup biletów i ceny
Loty kupiliśmy we wrześniu, a wylot zaplanowaliśmy na ferie zimowe w lutym.
Za jedną osobę dorosłą zapłaciliśmy 2291,99 zł, a za dziecko 1807,99 zł.
Połączenia wyszukaliśmy przez Google Flights. Nie szukaliśmy konkretnie tego kierunku, ale trafiła się dobra promocja – dziś trudno znaleźć loty do Azji dla czteroosobowej rodziny za około 8700 zł. A w Singapurze jeszcze nie byliśmy 🙂
Wybraliśmy taryfę Basic – bagaż podręczny 8 kg oraz plecak. W zupełności wystarcza to na wyjazd do ciepłej Azji. Po około tygodniu korzystamy z pralni i za kilkanaście złotych w ciągu godziny mamy wszystko wyprane.
Zakup biletów jest bardzo prosty – zrobiliśmy to bezpośrednio na stronie przewoźnika finnair.pl.
Miejsca w samolocie – czy rodziny siedzą razem?
Często pojawia się pytanie, czy rodziny siedzą razem. Tak – Finnair nie rozdziela rodzin.
Czekaliśmy do odprawy, którą można zrobić 32 godziny przed odlotem. Na obu lotach mieliśmy miejsca obok siebie, więc nie trzeba było za to dopłacać.

Odprawa i formalności
Mimo odprawienia online, na lotnisku wymagane było podejście do okienka, gdzie dostaliśmy boarding passy i zostało zweryfikowane, czy mamy wypełniony formularz wjazdowy do Singapuru.
Lot Warszawa – Helsinki
Wylot z Warszawy był opóźniony o około 50 minut, a dodatkowo z powodu mrozu samolot musiał być odladzany. Mimo to zdążyliśmy na kolejny lot bez problemów.

Jeśli masz lot na jednym bilecie, nie masz się o co martwić – linie wiedzą, że masz transfer.
Pierwszy lot (Airbus A320) przbiegł szybko i wygodnie. Podczas lotu dostaliśmy napoje – do wyboru woda lub wizytówka tej linii, czyli sok jagodowy, który jest przepyszny.
Jak długo trwa lot?
Czas podróży jest całkiem przyzwoity, choć obecnie nieco dłuższy niż kiedyś. Lot z Warszawy do Helsinek trwa około 1,5 godziny, natomiast z Helsinek do Singapuru około 12–13 godzin. W drodze powrotnej jest podobnie – odcinek Singapur–Helsinki zajmuje zazwyczaj 13–14 godzin, a Helsinki–Warszawa ponownie około 1,5 godziny. Różnice w czasie wynikają głównie z kierunku lotu i wiatrów na dużych wysokościach – lecąc na wschód, samolot często korzysta z prądów strumieniowych, natomiast w drodze powrotnej musi lecieć „pod wiatr”, co wydłuża czas podróży. Dodatkowo obecnie loty nie przebiegają nad Rosją, przez co trasa jest wydłużona i sam przelot do Azji jest dłuższy o około 2 godziny w porównaniu do tego, jak wyglądało to kiedyś.
Przesiadka w Helsinkach
Po przylocie do Helsinek przywitał nas ogromny mróz -22 stopnie. Na szczęście dostaliśmy rękaw, którym w ciepełku przeszliśmy na terminal.
Transfer odbył się bardzo sprawnie, do tego odprawa paszportowa i już byliśmy przy gate, gdzie zbierało się coraz więcej ludzi z różnych stron Europy.
Lotnisko w Helsinkach jest bardzo przyjemne – sporo sklepów, czyste toalety i jest co zjeść. Zabrakło nam jedynie miejsca do uzupełnienia wody (albo go nie znaleźliśmy).
Lot długodystansowy Airbus A350
Lot odbywał się Airbusem A350. Bardzo lubię ten samolot – jest wygodny, cichy i nie odczuwa się w nim problemów ze zmianą ciśnienia.
Fotele są bardzo komfortowe, a na nogi jest sporo miejsca.
Mimo że Finnair to fińska linia, cała załoga była z Singapuru. Oczywiście wszyscy bardzo mili i pomocni.
Komfort na pokładzie
Na fotelu czeka koc, słuchawki oraz mała butelka wody.

Toalet jest sporo, więc nie trzeba się martwić, że nie zdążysz. Kolejki robią się tylko chwilę po pobudce i w okolicach posiłku. Obok siebie zazwyczaj są dwie toalety – jedna mniejsza, druga większa.
Lampka informująca, że toaleta jest wolna, może świecić na zielono, ale oznacza to czasem, że tylko jedna z nich jest dostępna, więc warto sprawdzić obie.
Posiłki na pokładzie
Na całej trasie przewidziane są dwa posiłki.

Pierwszy, obiadowy, podawany jest zaraz po starcie. Jest to jedno ciepłe danie – bardzo dobre, ale moim zdaniem dla dorosłej osoby trochę za mało. Do tego napój: woda, sok jagodowy, piwo, wino, cola lub sprite.
Do wyboru były dwa dania: kurczak lub wołowina.

Po posiłku obsługa szybko zebrała śmieci, światło w samolocie przygasło, temperatura się obniżyła i można było przejść w tryb odpoczynku albo obejrzeć film.
Na około dwie godziny przed lądowaniem światła zaczynają się rozjaśniać, a obsługa zaczyna roznosić śniadania. Była to jajecznica z bułeczką i masełkiem + batonik i mus owocowy.

Śniadanie było również bardzo dobre i tym razem sycące.
Multimedia i rozrywka
Do wyboru mamy sporo filmów, seriali, muzykę i kilka gier. To naprawdę wystarcza, aby zabić czas – nie trzeba zabierać ze sobą tabletu ani pobierać filmów na telefon.
Najlepszą rzeczą, która umila lot w A350, jest mapa i kamerki. Można na bieżąco śledzić naszą lokalizację, czas do końca lotu oraz podstawowe parametry.



W nocy na kamerach niewiele widać, ale podczas podejścia do lądowania to świetna atrakcja – można zobaczyć wszystko z innej perspektywy i nie trzeba mieć miejsca przy oknie.
Plan lotu i obsługa
To, co bardzo spodobało mi się w Finnair, to rozpiska, o której godzinie można spodziewać się kolejnego posiłku, oraz możliwość zamawiania napojów z menu.

Zamówienie realizowane jest w kilka minut – nie trzeba zaczepiać obsługi ani czekać, aż podejdą. To bardzo wygodne rozwiązanie. Zabrakło tego nawet w takich liniach jak Qatar.
Lądowanie w Singapurze
Przed samym lądowaniem pilot poinformował, że jest kolejka do lotniska i zrobimy kilka kółek. Tak też się stało – wyraźnie odczuwalne było krążenie nad zatoką singapurską. Trwało to około 15 minut.

Lot powrotny
Lot powrotny był niemal identyczny. Mogę tylko dodać, że nie było opóźnień i przylot odbył się co do minuty zgodnie z rozkładem.
Na monitorze można było sprawdzić, z której bramki odlatuje nasz samolot do Warszawy.

Powrót do Warszawy
Lot do Warszawy odbył się mniejszym samolotem Embraer 190.

Przed wejściem do bramki poinformowano nas, że samolot jest pełny i poproszono o nadanie części bagażu. Ponieważ był to nasz ostatni lot, nie było z tym problemu.
Oddaliśmy bagaże i odebraliśmy je na taśmie w Warszawie.
Podsumowanie – czy warto lecieć Finnairem?
Podsumowując, loty Finnairem na długich dystansach to bardzo dobra opcja, szczególnie jeśli uda się trafić na atrakcyjną cenę. Komfort podróży, sprawna organizacja przesiadki w Helsinkach oraz wygodny Airbus A350 sprawiają, że nawet kilkunastogodzinny lot jest dość przyjemny. Na plus zasługuje również punktualność, dobre posiłki i funkcjonalny system rozrywki pokładowej. Jeśli szukasz rozsądnego kompromisu między ceną a jakością, Finnair zdecydowanie spełnia oczekiwania.
☕ Jeśli ten artykuł pomógł Ci zaplanować podróż albo znaleźć ciekawe miejsce, możesz postawić mi kawę.
Twoje wsparcie to dla mnie duża motywacja do tworzenia kolejnych artykułów i przewodników. Dzięki! 🙌

Pingback: Singapur i Malezja plan podróży