Dlaczego w ogóle Kanary zimą?
Gdy w Polsce szaro, zimno i wszyscy stoją w kolejce do orczyka — my pakujemy walizki, wrzucamy klapki do plecaka i uciekamy w stronę słońca. Od czterech lat każde ferie zimowe spędzamy na Wyspach Kanaryjskich, za każdym razem wybierając inną wyspę. To już wystarczająco dużo, żeby wyrobić sobie zdanie o każdej z nich.
Kanary to genialny sposób na doładowanie baterii w środku zimy. 🌞✈️

✈️ Loty
Na Kanary można dolecieć na kilka sposobów:
- Zorganizowana wycieczka z biura podróży — wtedy wskakujesz w bezpośredni lot czarterowy i jesteś na miejscu bez kombinowania.
- Tanie linie z Polski — głównie Wizz Air i Ryanair, sporo bezpośrednich połączeń na różne wyspy.
- Loty rejsowe z Polski — LOT lata obecnie tylko na Teneryfę.
- Lufthansa z przesiadką — we Frankfurcie lub Monachium.
- Tanie linie z Berlina — świetna opcja, jeśli mieszkasz bliżej zachodniej granicy.
Korzystaliśmy zarówno z Wizz Air, jak i Lufthansy, więc te połączenia opiszę z naszej perspektywy rodzinnego latania. ✈️
Wizz Air
Loty bezpośrednie (Wizz Air / Ryanair) – jak to wygląda w feriach zimowych?
W teorii brzmi idealnie: wsiadasz w Polsce, wysiadasz na Kanarach, bez przesiadek, bez biegania po lotnisku. Ale… w okresie ferii zimowych te połączenia mają swoje „ale”.
Zalety lotu bezpośredniego
- Brak przesiadki — na papierze to duży plus, szczególnie z dziećmi.
- 5 godzin i jesteś na miejscu — najszybsza opcja pod względem realnego czasu podróży.
- Dużo połączeń z różnych polskich lotnisk (najwięcej z Katowic, Warszawy i Krakowa).
Wady
- Ceny w okresie ferii kosmicznie rosną – potrafią być dużo wyższe niż Lufthansa z przesiadką.
- Brak bagażu podręcznego w cenie — nawet mały trzeba dokupić osobno, więc nagle robi się drożej.
- Ok. 5 godzin w ciasnym fotelu — przy tanich liniach to czuć. Mało miejsca na nogi, mniej wygodne siedzenia, żadnych drobnych dodatków dla dzieci.
- Rodzinne latanie bywa męczące — szczególnie jeśli trafisz na pełny samolot (a zimą są prawie zawsze pełne).
Dla nas te 5 godzin w warunkach tanich linii potrafi dać w kość, zwłaszcza z dziećmi i zimowymi kurtkami pod pachą 😉 Dlatego mimo że lot bezpośredni jest szybszy, często kończy się drożej i mniej komfortowo.
Lufthansa

Lufthansa lata na Kanary z różnych miast w Polsce, zwykle z przesiadką w Monachium albo Frankfurcie. Pierwszy odcinek to około godzina lotu, a na przesiadkę zazwyczaj masz około 2 godzin – idealnie, żeby przejść spokojnie między terminalami, bez biegania z dziećmi pod pachą 😄
Dla naszych dzieciaków ta przerwa to wręcz dodatkowa atrakcja: można się rozprostować, kupić sok, obejrzeć startujące samoloty… i już samo to robi robotę po tej godzinie w powietrzu ✈️
Na plus w porównaniu do tanich linii:
- więcej miejsca na nogi,
- wygodniejsze fotele,
- możliwość wyboru wyższej klasy, jeśli ktoś lubi trochę więcej komfortu,
- a dla dzieci — woda i czekoladki rozdawane na każdym locie
Co ciekawe, ceny bardzo często wychodzą podobnie, a czasem nawet niżej niż Wizz Air. Do tego w cenie masz plecak + pełny bagaż podręczny, który i tak zwykle ląduje w luku, więc nie musisz o niego walczyć przy wejściu na pokład. Idealnie dla rodzin, które zawsze mają „trochę więcej rzeczy, niż planowały”. Dodatkowo nikt nie waży i mierzy plecaków 😉
Podsumowując — wszystko zależy od konkretnej oferty i terminów, ale biorąc pod uwagę, że z Wrocławia na Kanary lata naprawdę niewiele, Lufthansa sprawdza nam się idealnie. Wygoda, bagaż w cenie i sensowne przesiadki. ✈️
Czy woda w oceanie jest ciepła?
No szału nie ma 🙂 Ale według mnie i tak jest przyjemniejsza niż Bałtyk latem. Na każdej wyspie znajdziesz zatoczki albo baseny lawowe, gdzie woda jest wyraźnie cieplejsza. No i wiadomo: południowe strony wysp zawsze wygrywają temperaturą. Dzieciaki mimo to chętnie się pluskały 🙂

Co do podgrzewanych basenów… próbowaliśmy dwa razy i dwa razy okazało się, że „podgrzewane” to tylko nazwa. Woda była chłodniejsza niż w oceanie. Chyba trzeba po prostu dobrze trafić albo znaleźć apartament z jacuzzi – to jedyna pewna opcja na ciepłą kąpiel.
💸 Ceny – czy jest drogo?
Nie jest tanio, ale… też nie boli tak jak ferie w Tatrach
Zwłaszcza kiedy przypomnisz sobie, ile kosztuje parking przy Kasprowym albo jednodniowy skipass, po którym i tak stoisz pół dnia w kolejce do orczyka.
Jeśli chodzi o koszty na miejscu, to naprawdę jest spoko i przewidywalnie:
- Ceny są zbliżone do naszych
- Paliwo tańsze
- Jedzenie ciut droższe, ale bez tragedii – ale za to pyszne 🙂


U nas najlepiej sprawdza się wynajem mieszkania – większa przestrzeń, dwa pokoje, kuchnia i możliwość zrobienia szybkiego obiadu po plażowaniu. Dzięki temu wydatki są pod kontrolą, a jednocześnie można bez wyrzutów sumienia wyskoczyć na owoce morza czy churrosy.
🧍♂️ Ludzie – czyli gdzie największe tłumy?
Najspokojniej:
Fuerteventura i Lanzarote. Są miejsca, gdzie idziesz plażą i słyszysz tylko szum fal.

Najbardziej tłoczno:
Teneryfa (południe) i Gran Canaria (okolice Maspalomas) — ale w zamian najlepsza pogoda
Pogoda – czyli gdzie najwięcej słońca?
Najcieplej
- Teneryfa – szczególnie południe (Costa Adeje, Los Cristianos, Playa de las Américas)
To absolutny pewniak na zimowe słońce ☀️ Temperatury jak nasza ciepła wiosna — krótkie spodenki, T-shirt wystarczą. - Gran Canaria – okolice Maspalomas i Playa del Inglés
Tu również praktycznie zawsze trafiasz na słoneczną pogodę. Dużo suchszego, stabilnego klimatu niż na północy wyspy.

Najchłodniej
- Lanzarote
Zimową porą jest tu najchłodniej z całego zestawu. Większe ryzyko chmur i przelotnych opadów, ale nadal przyjemnie na zwiedzanie i plażowanie w przerwach od wiatru. - Każda północna część wysp
Niezależnie od wyspy — północ to zawsze bardziej „zachmurzone Kanary”. Więcej wilgoci, szansa na mżawkę, czasem mocniejszy wiatr.
Mimo tego nigdy nie potrzebowaliśmy nic więcej niż bluza i lekka wiatrówka. Wieje tam praktycznie cały czas, ale to taki „kanaryjski standard”, który po 2 dniach przestajesz zauważać
Noclegi
My zdecydowanie preferujemy mieszkania – więcej przestrzeni, własna kuchnia, możliwość zrobić dzieciom jedzenia o każdej porze kiedy nagle przypomną sobie, że są głodne.
Rezerwujemy zawsze przez Booking.com, bo najwygodniej, szybko i bezpiecznie.
Wybór miejsca zależy głównie od tego, jaki klimat lubisz.
U nas najlepiej sprawdzają się mniejsze miasteczka – mają lokalny vibe, knajpy są tańsze i jakoś wszystko jest bardziej „hiszpańskie”. Wieczorem można wyjść na spacer, zjeść coś dobrego, a jednocześnie nie przebijać się przez tłumy turystów.

W większych miejscowościach oczywiście masz
- więcej atrakcji,
- dłuższą promenadę,
- plaże z pełną infrastrukturą,
…ale też więcej turystów, wyższe ceny i trochę mniej lokalności.
Dlatego jeśli ktoś woli spokojniejsze klimaty i autentyczność – mniejsze miasteczka robią robotę. Jeśli ktoś chce dużo atrakcji pod ręką – wtedy większe kurorty będą lepszym wyborem.
U nas wybór jest prosty: małe, klimatyczne miejsca i mieszkanie zamiast hotelu.
Auto
Na Kanarach polecam tylko jedną, jedyną i sprawdzoną wypożyczalnię: CICAR 👉 https://www.cicar.com
- Zero kart kredytowych!
- Zero blokad na koncie – żadnych depozytów, żadnych stresów.
- Zawsze bezproblemowy zwrot – oddajesz kluczyki i idziesz, nikt nie poluje na rysy
- Auta w dobrym stanie – czyste, zadbane i w normalnych cenach.
- Foteliki dla dzieci w cenie – ogromny plus!
- Rezerwacja bez przedpłaty – idealnie, jeśli jeszcze układasz plan albo czekasz na finalne loty.

Po kilku latach testów różnych opcji — CICAR wygrywa za każdym razem. Wchodzisz, odbierasz, jedziesz. Zero komplikacji. Idealnie pod rodzinne tempo zwiedzania 🚗
🌋 LANZAROTE – surowa, wietrzna i… absolutnie hipnotyzująca




Lanzarote to również ciepła wyspa. W dzień trzyma przyjemne 19–21°C, sporo słońca i wiatr, który potrafi solidnie dmuchnąć.
Wyspa jest surowa, czarna i totalnie wulkaniczna, z minimalną ilością zieleni – i właśnie to robi klimat. Mało ludzi, puste drogi, ogrom przestrzeni. Mimo tej surowości ma w sobie coś hipnotyzującego. Do tego pola lawy w Parku Timanfaya 🔥, masa tras trekkingowych między wulkanami i piękne plaże, na których można odetchnąć.
Spaliśmy w klimatycznej, surferskiej wiosce La Famara, gdzie drogi to nie asfalt, tylko piasek – totalny chill i wyspiarski vibe.
Co zobaczyć:
• Park Timanfaya – absolutny must,
• plaże Papagayo – złote, ciepłe, często wietrzne,
• Jameos del Agua – bajeczna architektura schowana w skałach.
Idealna wyspa, jeśli chcesz spokoju, luzu i klimatu bez tłumów.
🏖️ FUERTEVENTURA – najcieplejsza i najbardziej chillowa



Oh ta Fuerta….Morze piasku, ogrom przestrzeni, pustki po horyzont i te bajecznie długie plaże – jedne z najpiękniejszych na całych Kanarach. Klimat przypomina Lanzarote: surowy, minimalistyczny, z małą ilością zieleni i zabudowy, ale właśnie dzięki temu całość ma ten kojący, totalnie luzacki surferski vibe.
Termicznie czuliśmy się tu najlepiej zaraz po Teneryfie – przyjemne 21–22°C, pełno słońca i zero tłumów. Wyspa jest bardzo lokalna, spokojna, z genialnym jedzeniem. Szczególnie wkręciło nas El Cotillo – miasteczko, które od razu kupiło nas atmosferą.
Fuerte jest mała, wygodna w ogarnięciu i poza plażami ma też sporo fajnych miejsc na trekking.
Na pewno tu wrócimy.
🌴 TENERYFA – najcieplej, najtłoczniej i… najciekawiej






Teneryfa zimą to pewniak na słońce i najcieplejszy klimat ze wszystkich wysp, zwłaszcza na południu. Właśnie tam było nam zdecydowanie najgoręcej – różnica jest naprawdę odczuwalna.
Ale… za tym idzie też największy tłum. Korki na drogach, zatłoczone promenady, pełne parkingi. Widać, że południe Teneryfy kocha cała Europa.
Na szczęście rekompensata jest konkretna:
najwięcej atrakcji, najładniejsze miasteczka i największa różnorodność.
Masz tu wszystko — góry, lasy, wulkaniczne plaże, urokliwe miasteczka, świetne knajpy i porządne sklepy. Do tego po wyspie jeździ się bardzo łatwo: drogi są w świetnym stanie, a dookoła wyspy ciągnie się autostrada, więc dojazdy to czysta przyjemność.
Co zobaczyć na Teneryfie?
- Wulkan Teide – kosmos w wersji rodzinnej 🚀
- Los Gigantes – monumentalne klify, które robią ogromne wrażenie
- La Orotava i Garachico – jedne z najładniejszych miasteczek na całych Kanarach 🌺
Jeśli szukasz miksu plaż, widoków, parków, miasteczek i atrakcji, to Teneryfa przebija wszystkie pozostałe wyspy. Idealna na rodzinne ferie pełne słońca i wrażeń. 🌞🌴
🌆 GRAN CANARIA – najwięcej życia, ale… najmniej nas kupiła



Gran Canaria miała potencjał, ale… rodzinnie podobała nam się najmniej.
Dlaczego Gran Canaria wypadła u nas najsłabiej?
Przede wszystkim przez klimat… betonu.
- za dużo blokowisk i ogromnych, betonowych kurortów,
- korki potrafią skutecznie zabić vibe całego dnia,
- sporo imprezujących Brytyjczyków,
- na ulicach więcej irlandzkich pubów niż hiszpańskich restauracji z owocami morza 🙁
Oczywiście — pięknych miejsc nie brakuje, a atrakcji do odhaczenia jest sporo.
Wydmy Maspalomas robią ogromne wrażenie, Roque Nublo to świetny, widokowy trekking dla całej rodziny, a Agaete to jedno z ładniejszych miasteczek w których mieliśmy nocleg.
Pogoda podobna do teneryfy, na południu ciepło, a na północy chłodniej i wilgotno.
Co zobaczyć na Gran Canarii?
- Maspalomas (wydmy!)
- Roque Nublo
Fajnie było zobaczyć, odhaczyć i mieć swoje zdanie — ale nie jest to wyspa, na którą chcielibyśmy szybko wracać..
🔥 PODSUMOWANIE – gdzie naprawdę warto lecieć zimą?
- Najcieplej: 👉 Teneryfa (zwłaszcza południe)
- Najspokojniej: 👉 Fuerteventura / Lanzarote
- Najbardziej surowy klimat (w pozytywnym sensie): 👉 Lanzarote & Fuerta
- Najwięcej atrakcji i najładniejsze miasteczka: 👉 Teneryfa
- Najmniej przypadła nam do gustu: 👉 Gran Canaria
- Gdzie wrócimy: 👉 Teneryfa i Fuerteventura – bez dwóch zdań ❤️
Kanary zimą to najlepszy sposób, aby uciec z szarej Polski, ominąć ferie na zatłoczonych stokach i po prostu… oddychać cieplejszym powietrzem.
Dzieci zadowolone, rodzice jeszcze bardziej, a powrót do domu mniej boli 😉